zdrowie

Zakaz testowania kosmetyków na zwierzętach

Przeglądając wiele stron internetowych (głównie blogi) wciąż można natknąć się na zarzuty w kierunku firm produkujących kosmetyki, które rzekomo testują swoje produkty na zwierzętach. „Popularne” są przede wszystkim listy takich producentów. Informacje te są nieprawdziwe i wprowadzają w błąd tych konsumentów, którzy nie do końca znają obowiązujące prawo kosmetyczne. W Europie bowiem obowiązuje całkowity zakaz […]

Przeglądając wiele stron internetowych (głównie blogi) wciąż można natknąć się na zarzuty w kierunku firm produkujących kosmetyki, które rzekomo testują swoje produkty na zwierzętach. „Popularne” są przede wszystkim listy takich producentów. Informacje te są nieprawdziwe i wprowadzają w błąd tych konsumentów, którzy nie do końca znają obowiązujące prawo kosmetyczne.

W Europie bowiem obowiązuje całkowity zakaz testowania kosmetyków i ich składników na zwierzętach, jak również wprowadzania do obrotu i sprzedaży kosmetyków, które były w ten sposób badane. Zakaz obowiązuje bez względu na miejsce wykonania testów. Pierwsze zmiany w prawie kosmetycznym dotyczące testów kosmetyków na zwierzętach zostały wprowadzone w 2004 roku przez Komisję Europejską, kolejne w 2009 roku przez Parlament Europejski (Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady WE 1223/2009 z dn. 30 listopada 2009 r.), ostatecznie w 2013 roku Komisja Europejska wydała całkowity zakaz testowania na zwierzętach zarówno produktów gotowych, jak i ich składników, a zakaz obejmuje wszystkie metody badawcze, bez względu na dostępność metod alternatywnych.

Warto wspomnieć, że istnieją firmy, które umieszczają na kosmetykach hasło „Nie testowane na zwierzętach” lub „Cruelty Free”. Takie oznakowanie wobec obowiązującego prawa jest uważane za wprowadzające w błąd. Dlatego brak takiego oznakowania nie oznacza, że produkt lub jego składniki były testowane na zwierzętach.
Zastępowanie badań na zwierzętach alternatywnymi metodami przebiegał stopniowo. Było to spowodowane koniecznością dopracowania metod zastępczych w taki sposób, aby były wiarygodne, a tym samym na takim samym poziomie bezpieczeństwa dla zdrowia ludzi, jak metody z zastosowaniem zwierząt. W warunkach laboratoryjnych bardzo trudno jest odtworzyć funkcjonowanie ludzkiego ciała i potencjalnego wpływu na niego różnorakich substancji chemicznych. Coraz częściej wykonuje się testy na tzw. „sztucznej skórze”, która obecnie wykazuje reakcje najbardziej zbliżone do skóry ludzkiej. Jest to jednak metoda stosunkowo droga i nie dająca 100% zgodności ze skórą człowieka.

Dlatego też do dnia dzisiejszego wykonuje się testy na zwierzętach przy produkcji np. leków, suplementów diety, czy biocydów. Jest to konieczne ze względu na ocenę bezpieczeństwa tych produktów i jest wymagane prawnie. Obecnie to właśnie kosmetyki są jedyną grupą produktów objętą zakazem.